Dlaczego ludzie bagatelizują depresję?

Dlaczego ludzie bagatelizują depresję?

Może najwyższa pora, żeby powiedzieć to wprost – współczesny świat wymaga od nas pokazywania się wyłącznie w blasku sukcesów: rodzinnych, zawodowych, towarzyskich. Każde odstępstwo od „normy” niepokoi i wywołuje szereg pytań, na które często trudno jest odpowiedzieć w prosty sposób. Nie lubimy mówić o problemach, zwłaszcza tych związanych ze zdrowiem psychicznym. Dlaczego je bagatelizujemy? 

Zanim jednak przyglądniemy się przyczynom bagatelizowania problemów psychicznych, warto zaznaczyć, że to psycholog lub psychiatra powinien nazwać rodzaj choroby/zaburzeń/zespołu zachowań. Czym innym jest depresja, czym innym stan depresyjny, a jeszcze czym innym zespoły lękowe – nie stawiajmy diagnozy samodzielnie.

Brak świadomości problemu

Bagatelizowanie problemów psychicznych może wynikać z braku wiedzy na ich temat! Choć w społeczeństwie polskim coraz więcej mówi się na temat chorób psychicznych, wiele osób (zwłaszcza mężczyzn w średnim wieku) nie wie, że objawy takie jak: obniżony nastrój, spadek wagi, utrata radości życia mogą (ale nie muszą!) sygnalizować coś dużo bardziej poważnego niż chwilowy kryzys. Nie konsultują ich ze specjalistą, ponieważ nie mają świadomości, że w rozwiązaniu tych problemów mogą liczyć na pomoc psychologa lub psychiatry w leczeniu depresji.

Wstyd

Mówienie o lękach, załamaniu, kryzysach wciąż bywa tematem tabu. Osoby, które zgłaszają takie objawy obawiają się, że będą traktowane jako „słabe”, „gorsze”. Chcąc uniknąć takich etykiet (przypomnijmy, że depresja często dotyka osoby pełniące ważne funkcje kierownicze) i utrzymać nienaganny wizerunek, wolą ukrywać złą kondycję psychiczną. Takie zachowanie nie rozwiąże problemów, może jedynie przyczynić się do ich pogłębienia. 

Brak dostępu do specjalistycznej opieki

Brak dostępu do specjalistycznej opieki również może być przyczyną bagatelizowania problemów psychicznych, w tym depresji i stanów depresyjnych. Procedura otrzymania pomocy w ramach NFZ (dotyczy to zwłaszcza psychiatrii dziecięcej) jest tak skomplikowana, że osoby w kryzysie nie mają siły na kolejne zmagania się z telefonami, czekanie na odległe terminy lub na całodniowy wyjazd do miasta, w którym jest gabinet psychologa czy psychiatry. „Wolą” przeczekać, „bagatelizują” depresję – w rzeczywistości jednak wynika to z bezsilności wobec systemu opieki psychicznej i psychiatrycznej.

 

Pamiętajmy jednak, że przyczyn bagatelizowania (celowego lub „wymuszonego”) depresji i innych zaburzeń psychicznych może być tak wiele, jak wiele jest osób nimi dotkniętych. Warto mieć na uwadze, że często to od reakcji tych, którzy są w środowisku osób dotkniętych kryzysem, zależy, czy podejmą one leczenie. Żadnych, nawet z pozoru błahych, problemów psychicznych nie należy bagatelizować.